Na początku przygody z inwestowaniem, wiele osób decyduje się na zakup spółek wypłacających dywidendę. Choć na temat tej strategii można napisać wiele, w tym artykule nie zamierzamy oceniać sensu strategii dywidendowej. Zamiast tego, sprawdzimy ile w zasadzie można zarobić na 1000 złotych zainwestowanych w akcje dywidendowe. Jeśli dopiero uczysz się rynków i zastanawiasz się, czy strategia dywidendowa jest warta świeczki, ten wpis będzie naprawdę pomocny.
Spis treści
Stopa dywidendy – co to jest?

Zanim zaczniemy mówić o realnych kwotach, zacznijmy od przybliżenia kluczowego pojęcia, jakim w tym przypadku jest stopa dywidendy.
Wyjaśnijmy – stopa dywidendy to procentowa część ceny akcji, która wypłacana jest akcjonariuszom w ramach podziału zysku spółki. Innymi słowy, stopa dywidendy wyraża to, jaką część wartości spółki postanowiono wypłacić w formie dywidendy. Dividend yield nie mówi jednak o tym, ile dokładnie trafi na konta akcjonariuszy, bowiem z zasady nie uwzględnia podatku od zysków kapitałowych oraz kursów walutowych, które mogą mieć niebagatelne znaczenie dla inwestorów z Polski.
Jakie są realne stopy dywidend z akcji?
Generalnie przyjmuje się, że przeciętne spółki wypłacają od 2% do 5% dywidendy rocznie. Zdarzają się jednak firmy i REITy wypłacające 10% dywidendy lub nawet więcej. Z drugiej strony, Microsoft i Apple nie osiągają nawet 1% dividend yield.
Jaką stopę dywidendy mają polskie spółki?
Co do zasady, miłośnicy dywidend mogą być dumni z polskich spółek – ogromna część podmiotów z GPW wypłaca bardzo wysoką dywidendę, nierzadko sięgającą 6, 7, a nawet 8% wartości akcji, czego przykładami są choćby XTB, PZU i Citi Handlowy. Niższe, choć wciąż stosunkowo wysokie dywidendy wypłaca choćby Synektik (około 3.5%) czy Asseco (około 2.2%).
Jaki dividend yield można uzyskać z amerykańskich spółek?
Z uwagi na fakt, że najpopularniejszy indeks świata, czyli S&P 500 składa się z co do zasady bardzo dużych i często dojrzałych spółek o wysokiej wycenie, o wysokie stopy dywidendy jest znacznie trudniej. Big techy jak i duże przedsiębiorstwa z tradycyjnych branż, takich jak choćby farmacja, finanse czy przemysł, zazwyczaj wypłacają od około 0.5% do 2% dywidendy. Z tego też powodu, średnia stopa dywidendy wypłacanej przez ETFy z ekspozycją na S&P 500 to około 1.5%
Ile dywidendy z 1000 złotych w akcjach?

Powiedzmy to sobie wprost – jeśli zainwestujesz 1000 złotych w akcje bezpiecznych spółek dywidendowych, powinieneś liczyć na około 20 do 50 złotych brutto rocznie. Optymalizując swój portfel pod kątem dywidend możesz podnieść stopę zwrotu nawet do 80 złotych, jednak najpewniej będzie to miało także negatywne konsekwencje.
Jeśli zdecydujesz się na zainwestowanie swoich środków w ETFy, sytuacja ulegnie zmianie. Fundusze takie jak SPY5.DE w wersji Distributing (wypłacającej dywidendę) zapewnią Ci raczej 15-30 złotych rocznie z każdego zainwestowanego tysiąca. Istnieją ETFy high-dividend, które oferują nieco więcej, jednak trudno będzie uzyskać więcej niż 4%.
Swego rodzaju ciekawostką są tzw. ETFy covered call, takie jak na przykład QYLE.DE. Są to instrumenty nastawione na wypracowywanie szczególnie wysokich dywidend – nierzadko przekraczają one 10, a nawet 12% rocznie. Czy można jednak uznać, że jest to najlepszy możliwy wybór dla osób liczących na regularne wypłaty środków? Niestety nie, bowiem te instrumenty oparte są na opcjach, które z zasady są stanowczo odradzane początkującym inwestorom. Wysoka stopa dywidendy przekłada się bowiem na bardzo ograniczony potencjał wzrostu oraz wyższe ryzyko utraty kapitału – na giełdzie nie ma darmowych zysków.
W co inwestować aby zarabiać wysoką dywidendę?

Ten artykuł nie jest poradą inwestycyjną i nie powinien być tak traktowany. Nie oszukujmy się jednak – każdy szuka pomysłów i typów spółek, które warto wziąć pod uwagę. Z tego powodu, postaramy się wskazać kilka interesujących branż, które warto wziąć pod uwagę.
Banki
Jako, że banki są z zasady dojrzałymi spółkami, a ich możliwości inwestowania w dalszy rozwój biznesu jest raczej ograniczony, oferowana przez nie stopa dywidendy jest zwykle bardzo atrakcyjna. Pamiętaj jednak, że w polskich warunkach, na politykę dywidendową banków wpływają choćby decyzje KNF, a spadek stóp procentowych może skutkować istotnym obniżeniem dochodów tego sektora.
Przykładami dywidendowych spółek z tego sektora są PKO BP, PEKAO, HSBC, CCBC.
Spółki telekomunikacyjne
Choć mało popularne, spółki telekomunikacyjne stanowią bardzo ciekawą propozycję dla miłośników dywidend. Bardzo stabilny i dojrzały rynek, abonamentowe przychody, bardzo wysokie bariery wejścia do branży i ekonomia skali sprawiają, że ryzyko wystąpienia realnych problemów u gigantów z sektora telecom jest ograniczone. Z drugiej strony, trudno oczekiwać, aby spółki telekomunikacyjne mogły zachwycić wzrostem notowań.
Spółkami godnymi zainteresowania są między innymi Verizon, Orange Polska, AT&T.
REITy
REITy to specyficzna, bo projektowana pod dywidendę klasa aktywów. Z uwagi na amerykańskie przepisy, fundusze tego typu zobowiązane są do wypłacania minimum 90% swoich zysków właśnie w formie dywidendy – w zamian, otrzymują one niepomijalne preferencje podatkowe. Zauważmy przy tym, że trudno mówić o ryzykach dla REITów dywidendowych jako grupy – zależą one bowiem od tego, w czym specjalizuje się dany fundusz. Trusty lokujące kapitał w nieruchomościach mieszkalnych będą narażone na inne zagrożenia niż te, które skupiają się na centrach danych albo magazynach. Więcej na temat REITów przeczytasz w naszym artykule poświęconym temu zagadnieniu.
Kiedy inwestowanie w spółki dywidendowe się opłaca?
Powiedzmy to sobie wprost – szansa na to, że będziesz w stanie utrzymywać się z dywidendy jest niewielka. Przyjmując realistyczną stopę dywidendy na poziomie około 3-4%, mając na rachunku milion złotych otrzymywałbyś około 30-40 tysięcy złotych rocznie, w dodatku wypłacane dość nieregularnie. Finansowanie życia z dywidend jest możliwe tylko jeśli mówimy o środkach przekraczających wartość miliona euro – to kwota nieosiągalna dla większości inwestorów detalicznych w Polsce i na świecie.
Z drugiej strony, przeciwnicy inwestowania w spółki dywidendowe rzadko zdają sobie z tego, jak silny wpływ na nasze finanse ma nasze samopoczucie. Inwestowanie w spółki i ETFy growth, które zapewniają teoretycznie wyższy zysk jest z pewnością świetną strategią, ale wymaga od nas konsekwentnego i powtarzalnego inwestowania przez dekady. Czy naprawdę jesteś gotowy na to, aby przez następne 30 lub 40 lat inwestować kilkaset lub kilka tysięcy złotych miesięcznie po to, aby na emeryturze móc cieszyć się milionami? No właśnie – najpewniej nie.
W przypadku inwestorów detalicznych dysponujących kwotami do równowartości około 100 tysięcy euro, dywidenda zazwyczaj pełni rolę bodźca motywującego do dalszego inwestowania i gromadzenia kapitału. Regularne przypływy pieniężne w wysokości kilkuset lub kilku tysięcy złotych rocznie nie zmienią diametralnie Twojego życia, ale gwarantujemy – każdy taki przelew na rachunek będzie motywował do odłożenia kolejnej porcji gotówki. Tym samym, dywidenda, choć najpewniej obniży końcową stopę zwrotu z Twojego portfela, pomoże Ci w konsekwentnym inwestowaniu przez lata.
Czy ta strategia ma sens? To już kwestia indywidualnego wyboru. Z pewnością są osoby, które nie potrzebują dywidend jak i takie, które nie kupują akcji spółek niewypłacających dywidend. Mamy jednak nadzieję, że nasz artykuł skłonił Cię do przemyśleń i pomógł Ci w podjęciu samodzielnych decyzji inwestycyjnych lub w rewizji swojej dotychczasowej strategii inwestycyjnej.